L4 a wyjazd na aborcję do Holandii — co z Twoim zwolnieniem lekarskim
Opublikowano: 2026-07-24 · Stadskliniek Utrecht
Jeśli jesteś na zwolnieniu lekarskim (L4) — np. z powodu zagrożonej ciąży — i planujesz zabieg w naszej klinice, pojawia się naturalne pytanie: co się dzieje z tym zwolnieniem, co powiedzieć lekarzowi i pracodawcy, i czy ktokolwiek może żądać od Ciebie wyjaśnień. Poniżej zebraliśmy odpowiedzi oparte wyłącznie na obowiązujących przepisach i oficjalnych źródłach — bez zgadywania.
Czy grozi Ci odpowiedzialność karna
Nie. Polski Kodeks karny (art. 152-154) karze osobę, która wykonuje aborcję bez zgody kobiety, oraz tego, kto nakłania ją lub zmusza do zabiegu wbrew jej woli. Kobieta nigdy nie odpowiada karnie za własną decyzję — niezależnie od tego, gdzie i jak zabieg został wykonany.
Co powiedzieć lekarzowi — w Holandii i w Polsce
Nie musisz nic tłumaczyć. Nie masz obowiązku ujawniać, że to była aborcja — możesz powiedzieć, że poroniłaś, albo nie mówić nic. Informacja o aborcji nie jest dla personelu medycznego podstawą do zawiadomienia policji ani prokuratury. Dotyczy to zarówno lekarza w Holandii, jak i polskiego lekarza po powrocie, u którego zamykasz lub przedłużasz zwolnienie.
L4 w trakcie wyjazdu — nowe zasady od kwietnia 2026
Od połowy kwietnia 2026 roku zmieniły się zasady dotyczące wyjazdów podczas zwolnienia lekarskiego. ZUS nie odbiera już automatycznie zasiłku za sam fakt wyjazdu — kluczowe jest to, czy dana aktywność jest zgodna z celem zwolnienia, czyli powrotem do zdrowia. Wyjazd po to, żeby uzyskać leczenie, wprost służy temu celowi.
Formalny obowiązek pozostaje bez zmian: zmianę miejsca pobytu (adres za granicą) należy zgłosić do ZUS i pracodawcy w ciągu 3 dni — telefonicznie, osobiście w oddziale ZUS albo przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE ZUS).
Jak formalnie zamknąć albo przedłużyć zwolnienie po powrocie
Jeśli miałaś L4 wystawione na ciążę (kod B — uprawnia do 100% podstawy zasiłku), po zabiegu ten kod przestaje pasować, bo ciąży już nie ma. Konieczna jest wizyta u polskiego lekarza — ginekologa albo lekarza rodzinnego — który:
- zamknie zwolnienie, jeśli czujesz się zdolna do pracy, albo
- wystawi nowe zwolnienie na rekonwalescencję, jeśli nadal potrzebujesz czasu na dojście do siebie.
Lekarz wystawia zwolnienie na podstawie zgłaszanych objawów (np. krwawienie, osłabienie) — nie wymaga podania przyczyny ich wystąpienia. Pracodawca i tak nigdy nie widzi diagnozy: na e-ZLA, które do niego trafia, jest wyłącznie litera kodu (A, B, C, D lub E) i daty zwolnienia. Konkretny kod choroby (ICD-10) widzi wyłącznie ZUS i lekarz.
Jeśli Twoje L4 zakończyło się samo — data na zwolnieniu minęła — wracasz do pracy bez dodatkowych formalności.
Czy ktoś ma prawo żądać od Ciebie dokumentów
To zależy, kogo pytasz.
Pracodawca nie ma żadnego prawa. Nie może żądać informacji o stanie zdrowia poza tym, co jest niezbędne do skorzystania z konkretnego uprawnienia pracowniczego, i nie ma wglądu w dokumentację medyczną. Dostaje wyłącznie zaświadczenie e-ZLA — datę i literę kodu, nic więcej.
ZUS ma ustawowe prawo kontrolować zasadność zwolnienia — lekarz orzecznik ZUS może wezwać na dodatkowe badanie albo wystąpić do placówki leczniczej o dokumentację związaną z konkretnym zwolnieniem. To dzieje się jednak między ZUS a lekarzem, nie poprzez żądanie od Ciebie osobistego udowodnienia, że powiedziałaś prawdę. Jeśli powiesz lekarzowi, że poroniłaś, a on wystawi zwolnienie na podstawie stanu klinicznego — to wystarczająca podstawa.
Jedyny realny wyjątek to sytuacja, w której sama chcesz skorzystać z 8-tygodniowego płatnego urlopu opisanego niżej — wtedy dokument jest wymagany, ale jako warunek uzyskania tego konkretnego świadczenia, a nie jako "dowód" na żądanie kogokolwiek.
8 tygodni płatnego urlopu — o czym mało kto wie
Zgodnie z art. 180[1] Kodeksu pracy po poronieniu lub terminacji ciąży przysługuje pełnopłatny 8-tygodniowy urlop. Od sierpnia 2025 roku prawo do niego nie zależy już od tygodnia ciąży — wystarczy zaświadczenie o martwym urodzeniu wystawione przez lekarza specjalistę ginekologa-położnika (lub lekarza w trakcie tej specjalizacji) albo położną.
Jeśli zabieg odbył się za granicą, potrzebujesz potwierdzenia z kliniki (wypis, jaki otrzymujesz od nas przy wyjściu, może posłużyć jako punkt wyjścia) i rejestracji zdarzenia — w urzędzie za granicą, w wybranym polskim Urzędzie Stanu Cywilnego, albo przez konsula. To świadczenie znacznie korzystniejsze niż zwykłe L4, a mało kto wie, że przysługuje — warto o nie zapytać, bo nikt nie zaproponuje go automatycznie.
Podsumowanie
Nie musisz nikomu niczego tłumaczyć — ani lekarzowi, ani pracodawcy, ani ZUS-owi. Formalności po powrocie sprowadzają się do jednej wizyty u polskiego lekarza, a jedyny dokument, którego prawo faktycznie od Ciebie wymaga, dotyczy dodatkowego, korzystnego dla Ciebie urlopu — nie jest warunkiem samego zwolnienia lekarskiego.
To podsumowanie ma charakter informacyjny, nie jest poradą prawną. Przy indywidualnych pytaniach bezpłatnych porad prawnych udziela Fundacja FEDERA: 22 635 93 95, pomocprawna@federa.org.pl.
Masz pytania dotyczące organizacji wyjazdu do naszej kliniki? Skontaktuj się z nami — pomożemy Ci przejść przez cały proces krok po kroku.
Źródła
- FEDERA — kary za aborcję, czy dotyczą kobiet
- FEDERA — Twoje prawa po poronieniu lub terminacji ciąży
- Farmer.pl / Portal Samorządowy — nowe zasady L4 od kwietnia 2026
- PIT.pl — wyjazd na wakacje podczas L4, obowiązek zgłoszenia adresu do ZUS
- Infor.pl — czy pracodawca widzi kod choroby na zwolnieniu lekarskim
- Prawo.pl — prawo pracodawcy do żądania informacji o stanie zdrowia pracownika
- WP Finanse — kontrole L4, ZUS a dostęp do dokumentacji od lekarza